Wycieczki szkolne KT Alpino

Menu

Partnerzy

Serwis internetowy Miasta Gdańska Serwis internetowy Miasta Gdańska Serwis internetowy Radcy ds. Edukacji Hiszpanii Serwis internetowy Radcy ds. Edukacji Hiszpanii Rodzina Szkół im. Jana Pawła II Rodzina Szkół im. Jana Pawła II UKS Conrad UKS Conrad Europejski Fundusz Społeczny Europejski Fundusz Społeczny Program Edukacji Morskiej Program Edukacji Morskiej

Wycieczka rowerowa Szlakiem Motławskim (Tczew – Gdańsk, 39 km)

IMG_9095.jpg

Wycieczka rowerowa Szlakiem Motławskim ( Tczew – Gdańsk, 39 km)

Już po godzinie ósmej zajeżdżamy przed Gimnazjum nr 3 w Gdańsku, by rozpocząć wycieczkę rowerową. Po kontroli stanu technicznego rowerów i uprawnień (karta rowerowa) ruszamy na Dworzec PKP – pociąg zawiezie nas do Tczewa. Nie było łatwo – 15 rowerów zapakować do części dla nich przeznaczonej to wyczyn.

Sprawnie opuszczamy pociąg w Tczewie, jeszcze szybkie zdjęcie na peronie, ustalenie kto, za kim jedzie i ruszamy. Na początek równym tempem do Koźlin (po drodze rzut oka na Żuławy Wiślane z wału przeciwpowodziowego). Mamy szczęście, gdyż zabytkowy kościół z bogatym wyposażeniem barokowym jest otwarty. Pan Sławek skrupulatnie wykorzystuje okazję, by powtórzyć nieco faktów z historii. Ruszamy dalej przez Krzywe Koło do Suchego Dębu – przerwa na lody, picie i odpoczynek (dla zainteresowanych do zwidzenia kolejny kościół gotycki). Droga cały czas prowadzi bez podjazdów, wiatr na szczęście z boku, pojawia się słoneczko. W Grabinie Zameczek przeobrażamy się w eksploratorów – penetrujemy gotyckie piwnice dawnego zamku krzyżackiego. Dojeżdżamy do miejscowości Wróblewo, gdzie jest wiata turystyczna, w której zaplanowany jest dłuższy postój. To tutaj kolejne dwie osoby otrzymują legitymację członkowską PTTK i drobne upominki – grono członków towarzystwa powiększa się. Etap z Wróblewa przez Wiślinę i Gdańsk Olszynkę na Chełm pokonujemy bez postojów, tempo nieco spada, a pod koniec (wjazd ul. Cienistą) prawie staje w miejscu.

Po 4 godzinach zmęczeni, ale szczęśliwi docieramy do punktu początkowego.

Wycieczka była udana, deszcz nas nie zmoczył i na pewno wybierzemy się na kolejną z Klubem Turysty „Alpino”